Na wzór umysłu
Jak Leon pamięta, śpi i wyrabia sobie o mnie zdanie. Nic z tego nie jest wymyślone – wszystko pożyczyłem od ludzkiego umysłu. Notatki z wciągającej lektury o mózgu, przy której przypadkiem zdiagnozowałem u siebie ADHD.
Czytaj dalejBo ze swoich nikt cię nie rozlicza. Czas, żeby ktoś zaczął. pocket.ceo – szef AI w twoim komunikatorze.
3 dni za darmo, bez karty. Liczba miejsc jest ograniczona.
Twoje słowa: oferta wychodzi dzisiaj. Pokaż, co już masz gotowe.
Leon – AI CEO
3 min temuNikt tego nie sprawdza. Przesuwasz termin, przez godzinę masz wyrzuty sumienia, a za tydzień robisz to samo.
„Prawie gotowe” ciągnie się od pół roku. To nie dopracowywanie, tylko odwlekanie chwili, w której ktoś to oceni.
Prosisz o plan, dostajesz roadmapę na cały rok. Prosisz o sprawdzenie, dostajesz raport. Ani jedno, ani drugie nie ruszy cię z miejsca.
Tak wygląda praca z szefem.
Nie zrobi roboty za ciebie. Sprawi, że zrobisz ją ty.
Poszedł mail do dawnych klientów, tak jak ustaliliśmy?
Jeszcze nie. Nie wiem, czy jest sens. Większość współpracowała ze mną lata temu, pewnie już o mnie zapomnieli.
Tym bardziej nic nie ryzykujesz. 40 osób, które już raz ci zapłaciły. Jeśli odpisze co dziesiąta, to 4 rozmowy, których dziś nie masz.
A może zadzwonię do każdego osobno? Tak bardziej po ludzku.
Nie zrobisz 40 telefonów i dobrze o tym wiesz. Wyślij maila. 3 zdania. Dziś. Dzwonisz do tych, którzy odpiszą.
Nie pyta „jak leci?”. Wie, nad czym pracujesz, co obiecujesz i na kiedy. Wie też, gdzie zwykle odpuszczasz.
Omawia z tobą sprawę, zadaje niewygodne pytania i zostawia cię z jedną rzeczą do zrobienia teraz. Nie z roadmapą.
Nie czeka, aż napiszesz, i wie, kiedy możesz odpisać. Dopasowuje się do twojego rytmu, ale nie przestaje wymagać. Wszystko w twoim komunikatorze.
To nie chatbot przebrany za szefa. Ma pamięć, noc na przemyślenia, zdanie o tobie i własną inicjatywę.
Wczoraj ze szczegółami. Zeszły tydzień jako decyzje, które się liczyły. Zeszły miesiąc w zarysie. Zatrzymuje to, co zmieniło decyzję, i odpuszcza to, co przestało być prawdą. Nigdy nie przedstawiasz się dwa razy.
W nocy przegląda cały dzień od nowa, na chłodno: co nowego wie o tobie, czy dotrzymujesz słowa, czy coś się między wami zmieniło. Rano ma o wszystkim spokojniejsze i trafniejsze zdanie niż o północy.
Widać to po dwóch rzeczach: ile od ciebie oczekuje i na ile wierzy ci na słowo. Dowozisz – wystarczy „zrobione”. Wykręcasz się – chce dowodu. Dowozisz dość długo – przestaje cię pilnować i zaczyna za tobą stać.
Nie czeka na twój ruch. W trakcie rozmowy zostawia sobie notatkę: kiedy wrócić, po co i co powinno być do tego czasu zrobione. Gdy przychodzi pora, sprawdza, czy notatka jest wciąż aktualna, i odzywa się albo milczy.
Każde narzędzie, po które sięgasz, to kolejna rzecz do pilnowania. A dyscyplinę i tak musisz przynieść ze sobą.
spisują twoje zadania.
układają twój czas.
zbierają twoje pomysły.
trzymają cię za rękę.
trzyma cię za słowo.
Nie brakowało ci kolejnej aplikacji. Brakowało ci szefa.
To nie jeden asystent z różnymi głosami. Każdy szef to osobny umysł, z własną pamięcią i własnym stylem pracy. Wybierz, kto przemówi ci do rozsądku.
Wymagający wizjoner
„To nie jest plan. To lista życzeń. Wytnij 80%, a resztę dowieź do piątku.”
Zaradna pragmatyczka
„Przestań się zastanawiać. Nie potrzebujesz idealnego planu. Potrzebujesz pierwszego klienta. Zdobądź go dziś.”
Cześć, jestem Łukasz. Developer i projektant w jednym, ojciec trójki dzieci, do tego pełny etat.
Od ponad piętnastu lat zawsze mam na biurku jakiś projekt po godzinach. Budowałem je dla frajdy, a każdy dał mojej karierze więcej niż praca, którą akurat miałem – nawet jeśli zwykle byłem jego jedynym użytkownikiem.
Z projektami po godzinach jest tak: na część, którą lubisz, czas zawsze się znajdzie. Myślisz o niej pod prysznicem, przed snem, w korku. Potem ta część się kończy, zapał opada i zostaje to, co nudzi albo trochę przeraża. U mnie zawsze był to marketing i dystrybucja. Jak się do tego zmusić w wolnym czasie, kiedy nikt na to nie czeka?
W pracy to pytanie nie pada. Jest termin i ktoś czeka. Więc zbudowałem sobie to samo do własnych projektów: szefa. Leon pamięta, co mówiłem w zeszłym tygodniu, naciska, kiedy się wykręcam, tnie to, co nieistotne, i wie, kiedy na dziś wystarczy. Ma w głowie jedną rzecz: żeby mój projekt wyszedł. Ja mam ich tysiąc, więc jest w tym lepszy ode mnie.
Jak Leon pamięta, śpi i wyrabia sobie o mnie zdanie. Nic z tego nie jest wymyślone – wszystko pożyczyłem od ludzkiego umysłu. Notatki z wciągającej lektury o mózgu, przy której przypadkiem zdiagnozowałem u siebie ADHD.
Czytaj dalejPiętnaście lat projektów po godzinach, które nigdy nie stały się produktami – i dlaczego rozwiązaniem może być szef, a nie kolejna aplikacja.
Czytaj dalejCena zmienia tylko to, ile czasu w tygodniu może ci poświęcić.
Szef, który pamięta, co ustaliliście, w nocy przegląda twój dzień i odzywa się, zanim ty to zrobisz. Zaczyna rozmowę, od której chcesz się wymigać.
1× limit zużycia +25% więcej
$20 /mies. + VAT, jeśli dotyczy
Wszystko z Entry i trzy razy większy limit. Na długie rozmowy, kilka projektów naraz i dni, w których piszesz do szefa co godzinę.
3× limit zużycia +25% więcej
$40 /mies. + VAT, jeśli dotyczy
Early bird 25% większy limit w każdym planie do końca 2026 roku.
3 dni za darmo, bez karty. Liczba miejsc jest ograniczona.
Płatność co miesiąc, rezygnujesz w dowolnej chwili. Płatności zabezpiecza Stripe.
ChatGPT czeka na twoje pytanie i robi to, o co prosisz. Szef zna twój projekt i twoje zobowiązania, odzywa się bez pytania i rozlicza cię z efektów. ChatGPT to narzędzie, którego używasz. Szef to ktoś, przed kim odpowiadasz.
Nie. Narzędzi AI, które zrobią coś za ciebie, jest mnóstwo. Szef sprawia, że robisz to ty: omawia z tobą następny krok, naciska i sprawdza efekt. Nie napisze za ciebie oferty, posta ani maila do klienta – to wychodzi pod twoim nazwiskiem.
Szef to zauważy: pamięta, do czego się zobowiązujesz, i wraca do tego, kiedy mija termin. Dotrzymujesz słowa – dostajesz więcej swobody. Nie dotrzymujesz – usłyszysz o tym, a potem padnie pytanie, co naprawdę stanęło ci na drodze.
Dziś w Telegramie i na Discordzie, kolejne są w drodze. Szef to po prostu jeszcze jeden czat obok twoich rozmów – nie instalujesz nowej aplikacji.
Tylko szef. Rozmowy to pamięć szefa, więc są zapisywane – w osobnej, zaszyfrowanej bazie, która nie zdradza, czyja jest. My ich nie czytamy, a dostawcy AI niczego nie przechowują ani nie używają do trenowania. W każdej chwili możesz wszystko usunąć.
Wyrzuć to wreszcie z głowy. Szef chce usłyszeć, nad czym pracujesz i dlaczego to wciąż stoi w miejscu.
pocket.ceo jest w becie. Od czasu do czasu trafisz na niedoróbkę. Daj znać, co się psuje – naprawiamy szybko.
Bez karty. Liczba miejsc jest ograniczona – nowe zwalniają się, gdy kończą się okresy próbne. Za pięć minut masz szefa.